Darłowo - w sumie jak wpadłem w sobotę to się nie wiele działo. Mało sprzętu a jak już kto jeździł to tak nie mrawo że szkoda gadać. O 14 przyszedł front i to nie wojskowy więc większość zwiała [niektórzy dosłownie

] . Widze że w zwyczaju stało się na niektórych imprezach pojawianie około południa [bo od rana to hulaj dusza] jakiejś dziwnej "ochrony" co wygania z terenu tych co nawet mają leg. prasowe a żeby zdobyć jakąś wejściówe to nikt nic nie wie. Komercja pełną gębą, nie fajnie.
http://moto.stargard.pl/project/xix-zlo ... ojskowych/Lipiany - brak gąsienicowego sprzętu ale tu przynajmniej ułańska fantazja tych co jeździli po żwirowni nadrabiała aż nadtto
Można było wchodzić wszędzie ale nie warto było się pchać bo łatwo było stracić zdrowie haha.
http://moto.stargard.pl/project/xi-zlot ... h-lipiany/